Kiedy granie przestaje być rozrywką?

Co badania mówią o problematycznym korzystaniu z gier i internetu przez dzieci i młodzież

Więk­szość dzie­ci i nasto­lat­ków korzy­sta z inter­ne­tu oraz gier kom­pu­te­ro­wych bez roz­wi­nię­cia uza­leż­nie­nia. Gry mogą dostar­czać roz­ryw­ki, roz­wi­jać nie­któ­re umie­jęt­no­ści poznaw­cze, uła­twiać kon­tak­ty z rówie­śni­ka­mi i być jed­nym z ele­men­tów codzien­ne­go życia. Pro­blem poja­wia się wte­dy, gdy aktyw­ność cyfro­wa zaczy­na stop­nio­wo wypie­rać inne waż­ne obsza­ry funkcjonowania.

Bada­nia doty­czą­ce zabu­rze­nia gra­nia (Inter­net Gaming Disor­der – IGD), opi­sa­ne­go w DSM‑5 jako jed­nost­ka wyma­ga­ją­ca dal­szych badań, oraz Gaming Disor­der, uję­te­go w ICD-11, poka­zu­ją, że trud­no­ści zwy­kle roz­wi­ja­ją się stop­nio­wo. Nie poja­wia­ją się z dnia na dzień, lecz nara­sta­ją przez mie­sią­ce, a cza­sem lata.

Pierwsze sygnały bywają mało charakterystyczne

Rodzi­ce czę­sto wspo­mi­na­ją, że począt­ko­wo nic nie wyda­wa­ło się nie­po­ko­ją­ce. Dziec­ko coraz czę­ściej pro­si o kil­ka dodat­ko­wych minut na dokoń­cze­nie gry, trud­no mu zakoń­czyć roz­gryw­kę w umó­wio­nym cza­sie, a prze­rwa­nie aktyw­no­ści wywo­łu­je wyraź­ną frustrację.

Moż­na rów­nież zauwa­żyć, że pod­czas gra­nia dziec­ko prze­sta­je reago­wać na woła­nie, odkła­da wyj­ście do toa­le­ty albo mówi, że zje póź­niej, ponie­waż „nie może teraz prze­rwać”. Jed­no­ra­zo­we sytu­acje nie świad­czą o uza­leż­nie­niu. Jeśli jed­nak zaczy­na­ją się powta­rzać i sta­ją się codzien­no­ścią, war­to przyj­rzeć się im uważniej.

Z psy­cho­lo­gicz­ne­go punk­tu widze­nia gry wyko­rzy­stu­ją mecha­ni­zmy, któ­re sku­tecz­nie anga­żu­ją układ nagro­dy. Ofe­ru­ją czę­ste infor­ma­cje zwrot­ne, jasno okre­ślo­ne cele, sys­tem nagród oraz poczu­cie postę­pu. Dla roz­wi­ja­ją­ce­go się mózgu są to bar­dzo atrak­cyj­ne bodź­ce, dla­te­go zakoń­cze­nie gry bywa dla dziec­ka znacz­nie trud­niej­sze niż dla więk­szo­ści dorosłych.

Kiedy ekran zaczyna organizować codzienne życie

U czę­ści dzie­ci z cza­sem poja­wia­ją się zmia­ny wykra­cza­ją­ce poza samą aktyw­ność przy komputerze.

Rodzi­ce opi­su­ją, że dziecko:

  • coraz czę­ściej je przy kom­pu­te­rze lub odkła­da posiłki,
  • zasy­pia póź­niej, ponie­waż chce dokoń­czyć grę,
  • rano jest nie­wy­spa­ne i ma trud­no­ści z funkcjonowaniem,
  • stop­nio­wo rezy­gnu­je z wcze­śniej­szych zainteresowań,
  • coraz rza­dziej spo­ty­ka się z rówie­śni­ka­mi poza świa­tem online.

Bada­nia wska­zu­ją, że pro­ble­ma­tycz­ne­mu korzy­sta­niu z gier i inter­ne­tu czę­sto towa­rzy­szą zabu­rze­nia snu, pogor­sze­nie kon­cen­tra­cji, więk­sza draż­li­wość oraz trud­no­ści w regu­la­cji emo­cji. Nie ozna­cza to jed­nak, że gry są jedy­ną przy­czy­ną tych pro­ble­mów. Rela­cja jest zwy­kle bar­dziej zło­żo­na. U czę­ści dzie­ci trud­no­ści emo­cjo­nal­ne poja­wia­ją się wcze­śniej, a gry sta­ją się spo­so­bem radze­nia sobie z napię­ciem. U innych nad­mier­ne korzy­sta­nie z gier stop­nio­wo nasi­la już ist­nie­ją­ce problemy.

W prak­ty­ce kli­nicz­nej czę­sto obser­wu­ję, że ekran zaczy­na peł­nić funk­cję regu­la­to­ra emo­cji. Dziec­ko się­ga po grę nie tyl­ko dla przy­jem­no­ści, ale rów­nież po to, aby pora­dzić sobie z nudą, stre­sem, samot­no­ścią czy napięciem.

Szkoła często jako pierwsza pokazuje, że dzieje się coś niepokojącego

Jed­nym z pierw­szych obsza­rów, w któ­rym poja­wia­ją się trud­no­ści, bywa szkoła.

Nie zawsze są to od razu bar­dzo sła­be oce­ny. Czę­ściej rodzi­ce zauwa­ża­ją, że dziecko:

  • prze­sta­je sys­te­ma­tycz­nie odra­biać pra­ce domowe,
  • ma trud­ność z utrzy­ma­niem uwa­gi pod­czas lekcji,
  • odkła­da obo­wiąz­ki na później,
  • coraz czę­ściej szu­ka powo­dów, aby nie iść do szkoły.

Bada­nia poka­zu­ją, że pro­ble­ma­tycz­ne korzy­sta­nie z inter­ne­tu wią­że się z więk­szym ryzy­kiem trud­no­ści szkol­nych oraz gor­szych wyni­ków w nauce. Jed­nym z moż­li­wych wyja­śnień jest to, że aktyw­no­ści cyfro­we dostar­cza­ją czę­stych i inten­syw­nych bodź­ców, pod­czas gdy nauka wyma­ga dłu­go­trwa­łe­go sku­pie­nia, odra­cza­nia nagro­dy i wytrwałości.

Nie ozna­cza to jed­nak, że każ­de dziec­ko inten­syw­nie gra­ją­ce będzie mia­ło pro­ble­my w szko­le. Zawsze nale­ży uwzględ­niać indy­wi­du­al­ną sytu­ację oraz współ­wy­stę­pu­ją­ce trud­no­ści, takie jak ADHD, zabu­rze­nia lęko­we czy depresja.

Konflikty w domu są zwykle objawem narastającego problemu

Wie­le rodzin zgła­sza się po pomoc dopie­ro wte­dy, gdy codzien­ne roz­mo­wy o kom­pu­te­rze koń­czą się kłótniami.

Rodzi­ce pró­bu­ją ogra­ni­czać dostęp do inter­ne­tu, odbie­ra­ją tele­fon lub kom­pu­ter, a dziec­ko reagu­je sil­ną zło­ścią, pła­czem lub agresją.

Takie reak­cje nie muszą ozna­czać, że dziec­ko jest agre­syw­ne. Jeże­li gra­nie sta­ło się głów­nym spo­so­bem regu­lo­wa­nia emo­cji, nagłe ode­bra­nie tej moż­li­wo­ści może wywo­łać bar­dzo sil­ne napię­cie. Samo zabra­nie urzą­dze­nia zwy­kle nie roz­wią­zu­je pro­ble­mu, ponie­waż nie uczy dziec­ka innych spo­so­bów radze­nia sobie z emocjami.

Dla­te­go sku­tecz­na pomoc nie pole­ga wyłącz­nie na ogra­ni­cza­niu cza­su ekra­no­we­go. Rów­nie waż­ne jest zro­zu­mie­nie, jaką funk­cję peł­ni gra­nie w życiu kon­kret­ne­go dziecka.

Dlaczego młodsze dzieci wymagają szczególnej uwagi

Im młod­sze dziec­ko, tym więk­szą rolę odgry­wa­ją doświad­cze­nia śro­do­wi­sko­we w kształ­to­wa­niu roz­wi­ja­ją­ce­go się mózgu.

We wcze­snym dzie­ciń­stwie inten­syw­nie roz­wi­ja­ją się mię­dzy inny­mi funk­cje wyko­naw­cze, zdol­ność odra­cza­nia gra­ty­fi­ka­cji, regu­la­cja emo­cji i kon­cen­tra­cja uwa­gi. Wła­śnie dla­te­go spe­cja­li­ści zale­ca­ją ostroż­ność w korzy­sta­niu z ekra­nów przez naj­młod­sze dzieci.

Bada­nia nie pozwa­la­ją stwier­dzić, że gry same w sobie powo­du­ją trwa­łe uszko­dze­nia mózgu. Poka­zu­ją nato­miast, że nad­mier­ne korzy­sta­nie z mediów cyfro­wych, szcze­gól­nie kosz­tem snu, aktyw­no­ści fizycz­nej, kon­tak­tów spo­łecz­nych czy zaba­wy, może nie­ko­rzyst­nie wpły­wać na roz­wój i codzien­ne funk­cjo­no­wa­nie dziecka.

Na co przede wszystkim zwrócić uwagę?

W gabi­ne­cie znacz­nie waż­niej­sze od pyta­nia: „Ile godzin dziec­ko gra?” jest pyta­nie: „Co prze­sta­ło robić z powo­du grania?”.

Jeże­li aktyw­ność cyfro­wa zaczy­na wypie­rać sen, naukę, rela­cje z bli­ski­mi, aktyw­ność fizycz­ną czy wcze­śniej­sze zain­te­re­so­wa­nia, war­to potrak­to­wać to jako sygnał ostrzegawczy.

Samo gra­nie nie jest pro­ble­mem. Pro­ble­mem sta­je się utra­ta rów­no­wa­gi mię­dzy świa­tem cyfro­wym a pozo­sta­ły­mi obsza­ra­mi życia.

Kiedy warto skonsultować się ze specjalistą?

War­to roz­wa­żyć kon­sul­ta­cję z psy­cho­lo­giem lub psy­chia­trą dzie­ci i mło­dzie­ży, jeśli przez kil­ka tygo­dni obser­wu­je­my kil­ka z poniż­szych obja­wów i wyraź­nie wpły­wa­ją one na codzien­ne funk­cjo­no­wa­nie dziecka:

  • dziec­ko sys­te­ma­tycz­nie zanie­dbu­je sen, posił­ki lub inne pod­sta­wo­we potrze­by z powo­du grania;
  • nie potra­fi zakoń­czyć gry mimo wcze­śniej­szych usta­leń i wie­lo­krot­nych prób ogra­ni­cze­nia czasu;
  • po prze­rwa­niu gry reagu­je wyjąt­ko­wo sil­nym napię­ciem, zło­ścią lub rozpacczą;
  • pogar­sza­ją się wyni­ki w nauce, poja­wia­ją się trud­no­ści z kon­cen­tra­cją lub uni­ka­nie szkoły;
  • wyco­fu­je się z kon­tak­tów rodzin­nych i rówie­śni­czych poza świa­tem online;
  • nie­mal wszyst­kie kon­flik­ty w domu doty­czą korzy­sta­nia z inter­ne­tu lub gier;
  • ekran sta­je się pod­sta­wo­wym spo­so­bem uspo­ka­ja­nia się i radze­nia sobie z emocjami.

Wcze­sna kon­sul­ta­cja nie ozna­cza roz­po­zna­nia uza­leż­nie­nia. Jej celem jest przede wszyst­kim zro­zu­mie­nie, z cze­go wyni­ka­ją obser­wo­wa­ne trud­no­ści, oraz zapla­no­wa­nie dzia­łań, któ­re pomo­gą dziec­ku odzy­skać równowagę.


Zostaw odpowiedź