Archiwa tagu: dzieci

Gdy dziecko kłamie — co tak naprawdę próbuje nam powiedzieć?

Więk­szość rodzi­ców reagu­je na kłam­stwo dziec­ka napię­ciem, zło­ścią albo roz­cza­ro­wa­niem. Poja­wia się myśl: „Sko­ro kła­mie, to zna­czy, że robi coś złe­go” albo „Nie mogę mu ufać”. Tym­cza­sem bada­nia psy­cho­lo­gicz­ne poka­zu­ją coś znacz­nie bar­dziej zło­żo­ne­go: kłam­stwo dziec­ka rzad­ko doty­czy wyłącz­nie praw­dy i fał­szu. Czę­ściej doty­czy bez­pie­czeń­stwa, rela­cji i spo­so­bu radze­nia sobie z trud­ny­mi emo­cja­mi.

Kłamstwo jako etap rozwoju, nie tylko problem wychowawczy

Aby skła­mać, dziec­ko musi posia­dać okre­ślo­ne zdol­no­ści poznaw­cze: rozu­mieć, że inni ludzie mają wła­sne myśli, prze­wi­dy­wać reak­cję doro­słe­go, powstrzy­mać impuls powie­dze­nia praw­dy i utrzy­mać spój­ną wer­sję wyda­rzeń. Z per­spek­ty­wy roz­wo­jo­wej ozna­cza to jed­no: kłam­stwo poja­wia się wte­dy, gdy dziec­ko inten­syw­nie roz­wi­ja się poznaw­czo i spo­łecz­nie.

To para­doks, któ­ry bywa dla rodzi­ców trud­ny do przy­ję­cia — ale zdol­ność do kłam­stwa nie jest dowo­dem „zepsu­cia”, tyl­ko sygna­łem, że dziec­ko uczy się zło­żo­ne­go świa­ta relacji.

Czy­taj dalej Gdy dziec­ko kła­mie — co tak napraw­dę pró­bu­je nam powie­dzieć?

Co rodzice „niosą” ze swojego pokolenia do relacji z dzieckiem

Jak doświadczenia dorosłych kształtują wychowanie dzieci dziś

Wycho­wa­nie dziec­ka nigdy nie odby­wa się w próż­ni. Każ­dy rodzic wcho­dzi w rela­cję z dziec­kiem nie tyl­ko ze swo­ją oso­bo­wo­ścią, ale tak­że z doświad­cze­nia­mi wła­sne­go dzie­ciń­stwa, nor­ma­mi kul­tu­ro­wy­mi i realia­mi społeczno-historycznymi, w któ­rych dora­stał. Bada­nia z zakre­su psy­cho­lo­gii roz­wo­jo­wej jed­no­znacz­nie wska­zu­ją, że rodzi­ciel­stwo ma cha­rak­ter mię­dzy­po­ko­le­nio­wy – to, jak byli­śmy regu­lo­wa­ni jako dzie­ci, wpły­wa na to, jak regu­lu­je­my dziś wła­sne dzieci¹.

Czy­taj dalej Co rodzi­ce „nio­są” ze swo­je­go poko­le­nia do rela­cji z dziec­kiem

Trauma relacyjna – czym jest i jak wpływa na nasze życie?

Trau­ma rela­cyj­na to doświad­cze­nie, któ­re powsta­je w rela­cjach z inny­mi ludź­mi, naj­czę­ściej w dzie­ciń­stwie, w kon­tak­cie z rodzi­ca­mi lub opie­ku­na­mi. Nie musi ozna­czać jed­ne­go dra­ma­tycz­ne­go wyda­rze­nia. Czę­sto roz­wi­ja się wte­dy, gdy dziec­ko przez dłuż­szy czas doświad­cza bra­ku bez­pie­czeń­stwa, nie­prze­wi­dy­wal­no­ści, emo­cjo­nal­nej nie­do­stęp­no­ści, prze­mo­cy lub cha­osu w rela­cji z oso­bą, od któ­rej jest zależne.

Jej skut­ki mogą być widocz­ne wie­le lat póź­niej – w doro­słych rela­cjach, emo­cjach i spo­so­bach radze­nia sobie ze stresem.

Czy­taj dalej Trau­ma rela­cyj­na – czym jest i jak wpły­wa na nasze życie?

Czy moje dziecko ma ADHD?

ADHD – Test przesiewowy

Wywiad przesiewowy – ADHD

Zaznacz odpo­wiedź i przejdź dalej:

0 – nie doty­czy    1 – cza­sa­mi    2 – czę­sto    3 – bar­dzo często

Czego naprawdę potrzebują dzieci? O obecności, która daje poczucie, że jestem ważny

Czy dzie­ci napraw­dę uszczę­śli­wia­ją dro­gie zabaw­ki, nowo­cze­sne gadże­ty, naj­mod­niej­sze ubra­nia i egzo­tycz­ne wyjaz­dy? W świe­cie, w któ­rym łatwo mie­rzyć miłość ilo­ścią pre­zen­tów, coraz czę­ściej umy­ka to, co dla dziec­ka jest naj­waż­niej­sze i naj­bar­dziej fun­da­men­tal­ne: bli­skość, uwa­ga i obec­ność rodzica.

Czy­taj dalej Cze­go napraw­dę potrze­bu­ją dzie­ci? O obec­no­ści, któ­ra daje poczu­cie, że jestem waż­ny

Przywiązanie a neuroatypowość (ASDADHD)

Rela­cje bli­skie i styl przy­wią­za­nia to fun­da­ment nasze­go funk­cjo­no­wa­nia spo­łecz­ne­go i regu­la­cji emo­cji — zarów­no w dzie­ciń­stwie, jak i w doro­sło­ści. Teo­rie przy­wią­za­nia Joh­na Bowlby’ego i Mary Ain­sworth poka­zu­ją, że jakość wcze­snej rela­cji z opie­ku­nem kształ­tu­je wewnętrz­ne mode­le rela­cji i wpły­wa na póź­niej­sze funk­cjo­no­wa­nie w związ­kach i sytu­acjach stre­so­wych. W przy­pad­ku neu­ro­aty­po­wo­ści, takiej jak autyzm (ASD) i ADHD, rela­cja mię­dzy przy­wią­za­niem a doświad­cze­niem spo­łecz­nym jest bar­dziej zło­żo­na, ale stop­nio­wo bada­nia odsła­nia­ją waż­ne zależności.

Czy­taj dalej Przy­wią­za­nie a neu­ro­aty­po­wość (ASDADHD)

Jak sprawić, by dzieci chciały, a nie tylko musiały

O motywacji, kontroli i oddawaniu sterów

Wie­lu rodzi­ców przy­cho­dzi z tym samym pyta­niem:
„Jak zmo­ty­wo­wać dziec­ko, żeby coś zrobiło?”

A potem oka­zu­je się, że pro­blem nie pole­ga na tym, że dziec­ko nie ma moty­wa­cji, tyl­ko na tym, że… ktoś inny korzy­sta z niej za nie.

Czy­taj dalej Jak spra­wić, by dzie­ci chcia­ły, a nie tyl­ko musia­ły

Słowa mają szczególną moc. O wychowaniu dzieci neuroatypowych bez ranienia i bez rezygnacji z granic

Rodzi­ciel­stwo dziec­ka neu­ro­aty­po­we­go wyma­ga uważ­no­ści na wie­lu pozio­mach.
Nie tyl­ko na zacho­wa­nie, emo­cje czy potrze­by sen­so­rycz­ne, ale tak­że na sło­wa, któ­re do dziec­ka kie­ru­je­my. Dla dzie­ci w spek­trum auty­zmu czy z ADHD sło­wa doro­słych czę­sto mają więk­szą wagę, są odbie­ra­ne dosłow­nie, głę­bo­ko i zapa­mię­ty­wa­ne na dłu­go.
To, co mówi­my, może regu­lo­wać.
Ale może też prze­cią­żać, zawsty­dzać i zwięk­szać napięcie.

Czy­taj dalej Sło­wa mają szcze­gól­ną moc. O wycho­wa­niu dzie­ci neu­ro­aty­po­wych bez ranie­nia i bez rezy­gna­cji z gra­nic

Style przywiązania – jak uczymy się być w relacji

Przywiązanie nie jest cechą. Jest strategią.

Styl przy­wią­za­nia to nie „typ oso­bo­wo­ści”, nie dia­gno­za i nie wyrok na całe życie.
To zestaw stra­te­gii, któ­rych uczy­my się bar­dzo wcze­śnie, aby utrzy­mać bli­skość z opie­ku­nem i zadbać o wła­sne bez­pie­czeń­stwo emo­cjo­nal­ne.

Każ­de dziec­ko chce jednego:

być widzia­ne, chro­nio­ne i ważne.

To, jak pró­bu­je to osią­gnąć, zale­ży od tego, jakie doświad­cze­nia rela­cyj­ne były dostępne.

Czy­taj dalej Sty­le przy­wią­za­nia – jak uczy­my się być w rela­cji

Kiedy rodzic powinien pomyśleć o wsparciu dla dziecka?

Rodzi­ce bar­dzo czę­sto zasta­na­wia­ją się, czy zacho­wa­nie ich dziec­ka mie­ści się „w nor­mie”, czy może jest sygna­łem, że potrzeb­ne jest wspar­cie. To zupeł­nie natu­ral­ne — roz­wój dziec­ka nie prze­bie­ga linio­wo, a okre­sy sko­ków roz­wo­jo­wych czy trud­nych emo­cji zda­rza­ją się w każ­dej rodzinie.

Są jed­nak sytu­acje, któ­re mogą wska­zy­wać, że dziec­ko doświad­cza trud­no­ści, z któ­ry­mi samo nie jest w sta­nie sobie pora­dzić. Wcze­sna reak­cja rodzi­ca może w takich chwi­lach real­nie zmie­nić dal­szy roz­wój dziec­ka i popra­wić jakość życia całej rodziny.

Poni­żej znaj­dziesz naj­częst­sze sygna­ły, któ­re war­to potrak­to­wać jak zapro­sze­nie do kon­sul­ta­cji — spo­koj­nej, infor­ma­cyj­nej i bez pre­sji diagnozy.

Czy­taj dalej Kie­dy rodzic powi­nien pomy­śleć o wspar­ciu dla dziec­ka?