Archiwa tagu: autyzm

Dlaczego nie każde dziecko uspokaja się w ten sam sposób?

W gabi­ne­cie bar­dzo czę­sto sły­szę od rodzi­ców: „Pró­bo­wa­łam już wszyst­kie­go. Mówi­łam, żeby się uspo­ko­ił, oddy­chał, poli­czył do dzie­się­ciu, ale nic nie dzia­ła”. Zwy­kle nie wyni­ka to z bra­ku zaan­ga­żo­wa­nia doro­słych. Prze­ciw­nie – więk­szość z nich napraw­dę chce pomóc swo­je­mu dziec­ku i się­ga po spo­so­by, któ­re powszech­nie uwa­ża się za skuteczne.

Pro­blem pole­ga na tym, że nie wszyst­kie dzie­ci regu­lu­ją emo­cje w taki sam spo­sób. Szcze­gól­nie u dzie­ci z ADHD, w spek­trum auty­zmu czy z trud­no­ścia­mi w prze­twa­rza­niu sen­so­rycz­nym układ ner­wo­wy funk­cjo­nu­je nie­co ina­czej. To, co jed­ne­mu dziec­ku przy­no­si uko­je­nie, u inne­go może oka­zać się nie­wy­star­cza­ją­ce, a cza­sem nawet nasi­lić napięcie.

Coraz wię­cej badań poka­zu­je, że regu­la­cja emo­cji nie zaczy­na się od sil­nej woli ani od umie­jęt­no­ści „opa­no­wa­nia się”. Jej fun­da­men­tem jest spo­sób funk­cjo­no­wa­nia ukła­du nerwowego.

Czy­taj dalej Dla­cze­go nie każ­de dziec­ko uspo­ka­ja się w ten sam spo­sób?

Autyzm a rozwój połączeń nerwowych – dlaczego mózg osoby w spektrum organizuje się inaczej?

Autyzm wią­że się z odmien­nym spo­so­bem funk­cjo­no­wa­nia mózgu. Doty­czy to nie tyl­ko zacho­wa­nia czy komu­ni­ka­cji, ale tak­że tego, w jaki spo­sób infor­ma­cje są odbie­ra­ne, porząd­ko­wa­ne i prze­twa­rza­ne przez układ nerwowy.

Od wie­lu lat wia­do­mo, że u osób w spek­trum auty­zmu sie­ci neu­ro­nal­ne roz­wi­ja­ją się i funk­cjo­nu­ją ina­czej niż u osób neu­ro­ty­po­wych. Dopie­ro jed­nak bada­nia pro­wa­dzo­ne w ostat­nich kil­ku­na­stu latach zaczę­ły poka­zy­wać, jakie pro­ce­sy zacho­dzą­ce wewnątrz komó­rek ner­wo­wych mogą czę­ścio­wo wyja­śniać te różnice.

Jed­nym z naj­le­piej pozna­nych mecha­ni­zmów jest tzw. przy­ci­na­nie synaps (synap­tic pru­ning) – natu­ral­ny pro­ces usu­wa­nia czę­ści połą­czeń mię­dzy neu­ro­na­mi w trak­cie roz­wo­ju mózgu.

Czy­taj dalej Autyzm a roz­wój połą­czeń ner­wo­wych – dla­cze­go mózg oso­by w spek­trum orga­ni­zu­je się ina­czej?

Maskowanie autystyczne – strategia przetrwania czy pułapka?

Masko­wa­nie, okre­śla­ne rów­nież jako kamu­flaż spo­łecz­ny (ang. camo­ufla­ging), ozna­cza świa­do­me lub nie­świa­do­me ukry­wa­nie cech auty­stycz­nych oraz sto­so­wa­nie róż­nych stra­te­gii, któ­re mają uła­twić funk­cjo­no­wa­nie w kon­tak­tach z inny­mi ludź­mi. Może pole­gać na naśla­do­wa­niu zacho­wań innych osób, kon­tro­lo­wa­niu mimi­ki i gestów, tłu­mie­niu natu­ral­nych reak­cji, przy­go­to­wy­wa­niu goto­wych sce­na­riu­szy roz­mów czy świa­do­mym pil­no­wa­niu kon­tak­tu wzro­ko­we­go, mimo że jest on niekomfortowy.

Dla wie­lu osób w spek­trum auty­zmu masko­wa­nie nie wyni­ka z chę­ci uda­wa­nia kogoś inne­go. Jest raczej spo­so­bem radze­nia sobie w świe­cie, któ­ry czę­sto nie uwzględ­nia ich spo­so­bu odbie­ra­nia rze­czy­wi­sto­ści. Dzię­ki nie­mu łatwiej unik­nąć kry­ty­ki, odrzu­ce­nia, nie­zręcz­nych sytu­acji czy nega­tyw­nych ocen. Z zewnątrz może spra­wiać wra­że­nie, że dana oso­ba nie doświad­cza trud­no­ści spo­łecz­nych, choć w rze­czy­wi­sto­ści kosz­tu­je ją to bar­dzo dużo wysiłku.

Czy­taj dalej Masko­wa­nie auty­stycz­ne – stra­te­gia prze­trwa­nia czy pułap­ka?

Autyzm to nie jedna droga. O różnych biologicznych ścieżkach prowadzących do podobnych objawów

Przez lata przy­zwy­cza­ili­śmy się do myśle­nia o auty­zmie jako o jed­nym „spek­trum” — sze­ro­kim kon­ti­nu­um, na któ­rym jed­ni są „bar­dziej”, a inni „mniej” auty­stycz­ni. To podej­ście było uży­tecz­ne kli­nicz­nie i spo­łecz­nie: pozwa­la­ło objąć jed­ną nazwą bar­dzo róż­ne oso­by i ich potrze­by. Coraz wię­cej badań poka­zu­je jed­nak, że to uprosz­cze­nie może być zbyt dale­ko idące.

Dziś coraz wyraź­niej widać, że pod wspól­ną ety­kie­tą auty­zmu kry­ją się róż­ne tra­jek­to­rie roz­wo­jo­we, o odmien­nych pod­sta­wach bio­lo­gicz­nych, gene­tycz­nych i cza­so­wych. Inny­mi sło­wy: podob­ne zacho­wa­nia mogą mieć zupeł­nie inne „źró­dła”.

Czy­taj dalej Autyzm to nie jed­na dro­ga. O róż­nych bio­lo­gicz­nych ścież­kach pro­wa­dzą­cych do podob­nych obja­wów

Karty Psychoedukacyjne: Spektrum Autyzmu — dla młodzieży i dorosłych


Kar­ty „Spek­trum Auty­zmu” zosta­ły stwo­rzo­ne jako narzę­dzie do psy­cho­edu­ka­cji osób w spek­trum auty­zmu oraz ich bli­skich, tera­peu­tów i spe­cja­li­stów. Poma­ga­ją lepiej zro­zu­mieć róż­no­rod­ność doświad­czeń auty­stycz­nych, nazy­wać potrze­by oraz budo­wać samo­świa­do­mość.
Zestaw opi­su­je waż­ne obsza­ry funk­cjo­no­wa­nia – od moc­nych stron, przez prze­twa­rza­nie sen­so­rycz­ne, po komu­ni­ka­cję i regu­la­cję emocji.

Czy­taj dalej Kar­ty Psy­cho­edu­ka­cyj­ne: Spek­trum Auty­zmu — dla mło­dzie­ży i doro­słych

KARTY ADHDZROZUMIEĆ I WSPIERAĆ — dla dzieci i młodzieży


15 kart tema­tycz­nych (obja­wy i cechy ADHD)
1 kar­ta z instruk­cją i pomy­sła­mi na wykorzystanie

Każ­da kar­ta przed­sta­wia jed­ną cechę lub objaw ADHD – np. trud­ność z kon­cen­tra­cją, impul­syw­ność, nad­mier­ną ener­gię, zapo­mi­na­nie, emo­cjo­nal­ność czy potrze­bę ruchu.

Czy­taj dalej KARTY ADHDZROZUMIEĆ I WSPIERAĆ — dla dzie­ci i mło­dzie­ży

Czego Potrzebuję? — Karty Potrzeb i Strategii”


Kar­ty poma­ga­ją dzie­ciom (i doro­słym, któ­rzy z nimi pra­cu­ją) zro­zu­mieć zwią­zek mię­dzy emo­cja­mi, potrze­ba­mi i spo­so­ba­mi dzia­ła­nia. Prze­zna­czo­ne są dla dzie­ci w wie­ku powy­żej 6 lat, do pra­cy indy­wi­du­al­nej, gru­po­wej lub rodzin­nej (TUS, kon­sul­ta­cje psy­cho­lo­gicz­ne, terapia).Dzięki nim dziec­ko może odkryć:
cze­go napraw­dę potrze­bu­je w danej sytu­acji,
jakie stra­te­gie poma­ga­ją tę potrze­bę zaspo­ko­ić,
a tak­że któ­re zacho­wa­nia tyl­ko pozor­nie poma­ga­ją, ale nie roz­wią­zu­ją pro­ble­mu.
Roz­wi­ja­ją:
- świa­do­mość emo­cji i potrzeb,
umie­jęt­ność samo­re­gu­la­cji,
- kom­pe­ten­cje spo­łecz­ne i komu­ni­ka­cyj­ne,
- reflek­sję nad wła­sny­mi reakcjami.

Czy­taj dalej Cze­go Potrze­bu­ję? — Kar­ty Potrzeb i Stra­te­gii”

Kompensacja autystyczna: niewidzialny wysiłek, który pozwala przetrwać — ale nie pozostaje bez kosztów

W ostat­nich latach coraz wię­cej mówi się o masko­wa­niu auty­stycz­nym — o wysił­kach, jakie oso­by w spek­trum podej­mu­ją, aby ukry­wać swo­je cechy i zacho­wy­wać się tak, jak ocze­ku­je od nich oto­cze­nie. Bada­nia Living­ston i Hap­pé (2019) poka­za­ły, że stra­te­gie kom­pen­sa­cyj­ne mogą ist­nieć „poni­żej powierzch­ni zacho­wa­nia”, umoż­li­wia­jąc auty­stom funk­cjo­no­wa­nie w świe­cie neu­ro­ty­po­wym pomi­mo real­nych trud­no­ści spo­łecz­nych czy komunikacyjnych.

Czy­taj dalej Kom­pen­sa­cja auty­stycz­na: nie­wi­dzial­ny wysi­łek, któ­ry pozwa­la prze­trwać — ale nie pozo­sta­je bez kosz­tów

Terapia dziecka w spektrum autyzmu

Dziec­ko z dia­gno­zą spek­trum auty­zmu roz­wi­ja się według inne­go algo­ryt­mu, odmien­ne­go wzor­ca roz­wo­jo­we­go niż dziec­ko nie­au­ty­stycz­ne.
Róż­ni­ce doty­czą wzor­ców komunikacyjno-emocjonalnych. Dziec­ko ina­czej kodu­je infor­ma­cje oraz ina­czej je prze­twa­rza i komu­ni­ku­je. Ina­czej nie ozna­cza gorzej.
Przez wie­le lat ist­nia­ło prze­ko­na­nie, że naj­lep­sze, co moż­na zro­bić to nauczyć dzie­ci auty­stycz­ne funk­cjo­no­wa­nia w świe­cie osób nie­au­ty­stycz­nych. Mia­ły się dosto­so­wać, przez to zwięk­szyć szan­sę na odno­sze­nie suk­ce­sów spo­łecz­nych.
Roz­wój badań pozwo­lił nam zro­zu­mieć, że pro­blem jest bar­dziej złożony.

Nie każde dziecko rozwijające się w spektrum wymaga terapii, często potrzebne jest wsparcie.

Jak zatem mądrze wspie­rać dziec­ko w rozwoju?

Jeśli chce­my wspie­rać mądrze, to musi się to odby­wać w zgo­dzie z potrze­ba­mi dane­go czło­wie­ka i posza­no­wa­niem jego god­no­ści i praw. Nie każ­da oso­ba w spek­trum jest w sta­nie obro­nić się przed prze­mo­cą czy też jasno wyra­zić swo­je potrze­by. Nie­zbęd­na jest wraż­li­wość i uważność. 

Na pierwszym miejscu powinniśmy widzieć człowieka, nie autyzm.

Ety­kie­ty szko­dzą. Powo­du­ją, że prze­sta­je­my się zacie­ka­wiać, już wie­my. Sko­ro wie­my, to nie pytamy.

Nie­zwy­kle waż­ne dla osób w spek­trum jest budo­wa­nie samo­świa­do­mo­ści. Ucze­nie jak dane dziec­ko prze­ży­wa róż­ne rze­czy, co się dzie­je z jego cia­łem, jaki jest jego pro­fil sen­so­rycz­ny, co się z nim dzie­je, gdy prze­ży­wa emocje.

Nie­ste­ty, nie mamy do tego goto­we­go skryp­tu. Nie wystar­czy roz­ma­wiać o spo­so­bach, trze­ba odkryć, jak jest u tego kon­kret­ne­go dziec­ka. Wyni­ka to z tego, że wśród osób auty­stycz­nych jest bar­dzo duże zróż­ni­co­wa­nie. Ile osób, tyle możliwości.