Archiwum kategorii: zaburzenia osobowości

Gdy dziecko kłamie — co tak naprawdę próbuje nam powiedzieć?

Więk­szość rodzi­ców reagu­je na kłam­stwo dziec­ka napię­ciem, zło­ścią albo roz­cza­ro­wa­niem. Poja­wia się myśl: „Sko­ro kła­mie, to zna­czy, że robi coś złe­go” albo „Nie mogę mu ufać”. Tym­cza­sem bada­nia psy­cho­lo­gicz­ne poka­zu­ją coś znacz­nie bar­dziej zło­żo­ne­go: kłam­stwo dziec­ka rzad­ko doty­czy wyłącz­nie praw­dy i fał­szu. Czę­ściej doty­czy bez­pie­czeń­stwa, rela­cji i spo­so­bu radze­nia sobie z trud­ny­mi emo­cja­mi.

Kłamstwo jako etap rozwoju, nie tylko problem wychowawczy

Aby skła­mać, dziec­ko musi posia­dać okre­ślo­ne zdol­no­ści poznaw­cze: rozu­mieć, że inni ludzie mają wła­sne myśli, prze­wi­dy­wać reak­cję doro­słe­go, powstrzy­mać impuls powie­dze­nia praw­dy i utrzy­mać spój­ną wer­sję wyda­rzeń. Z per­spek­ty­wy roz­wo­jo­wej ozna­cza to jed­no: kłam­stwo poja­wia się wte­dy, gdy dziec­ko inten­syw­nie roz­wi­ja się poznaw­czo i spo­łecz­nie.

To para­doks, któ­ry bywa dla rodzi­ców trud­ny do przy­ję­cia — ale zdol­ność do kłam­stwa nie jest dowo­dem „zepsu­cia”, tyl­ko sygna­łem, że dziec­ko uczy się zło­żo­ne­go świa­ta relacji.

Czy­taj dalej Gdy dziec­ko kła­mie — co tak napraw­dę pró­bu­je nam powie­dzieć?

Co w dzieciństwie sprzyja rozwojowi narcystycznych zaburzeń osobowości?

Roz­wój nar­cy­stycz­nych zabu­rzeń oso­bo­wo­ści naj­czę­ściej wią­że się z okre­ślo­nym typem rela­cji dziecko–rodzic. Klu­czo­wy pro­blem nie pole­ga na „prze­sad­nym roz­piesz­cza­niu”, ale na głę­bo­kiej depry­wa­cji emo­cjo­nal­nej, ukry­tej pod pozor­ną dba­ło­ścią czy wyso­ki­mi wymaganiami.

Czy­taj dalej Co w dzie­ciń­stwie sprzy­ja roz­wo­jo­wi nar­cy­stycz­nych zabu­rzeń oso­bo­wo­ści?

Neuroatypowość a osobowość: kiedy biologia spotyka środowisko

Coraz wię­cej badań zwra­ca uwa­gę na sil­ny zwią­zek mię­dzy neu­ro­aty­po­wo­ścią a roz­wo­jem zabu­rzeń oso­bo­wo­ści. Sta­ty­sty­ki są jed­no­znacz­ne: nawet do 50% osób neu­ro­aty­po­wych speł­nia kry­te­ria dia­gno­stycz­ne co naj­mniej jed­ne­go zabu­rze­nia oso­bo­wo­ści, a wystę­po­wa­nie tych zabu­rzeń jest u nich nawet pię­cio­krot­nie częst­sze niż w popu­la­cji neu­ro­ty­po­wej. Zro­zu­mie­nie, dla­cze­go tak się dzie­je, pozwa­la lepiej dostrzec, że pro­blem nie leży w samej neu­ro­aty­po­wo­ści, lecz w nie­do­pa­so­wa­niu mię­dzy bio­lo­gią a ocze­ki­wa­nia­mi śro­do­wi­ska.

Czy­taj dalej Neu­ro­aty­po­wość a oso­bo­wość: kie­dy bio­lo­gia spo­ty­ka śro­do­wi­sko