Nastolatek nie jest nierozsądny. Jest wrażliwy na ludzi

Przez wie­le lat zacho­wa­nia ryzy­kow­ne nasto­lat­ków tłu­ma­czo­no przede wszyst­kim nie­doj­rza­ło­ścią, bra­kiem roz­sąd­ku lub nie­wy­star­cza­ją­cą zdol­no­ścią prze­wi­dy­wa­nia kon­se­kwen­cji. W prak­ty­ce ozna­cza­ło to czę­sto pro­ste wyja­śnie­nie: „nasto­lat­ki nie myślą”. Współ­cze­sne bada­nia psy­cho­lo­gii roz­wo­jo­wej poka­zu­ją jed­nak znacz­nie bar­dziej zło­żo­ny obraz.

Jed­nym z naj­waż­niej­szych badań w tym obsza­rze był eks­pe­ry­ment prze­pro­wa­dzo­ny przez Lau­ren­ce­’a Ste­in­ber­ga i Mar­go Gard­ner. Bada­czy nie inte­re­so­wa­ło, czy mło­dzi ludzie potra­fią oce­nić ryzy­ko – wcze­śniej­sze bada­nia wska­zy­wa­ły, że w wie­lu sytu­acjach robią to cał­kiem traf­nie. Zasta­na­wia­li się nato­miast, dla­cze­go te same oso­by w jed­nych oko­licz­no­ściach podej­mu­ją roz­sąd­ne decy­zje, a w innych zacho­wu­ją się znacz­nie bar­dziej ryzykownie.

Eksperyment: kiedy zmienia się sposób podejmowania decyzji?

W bada­niu uczest­ni­czy­ło ponad 300 osób nale­żą­cych do trzech grup wie­ko­wych: nasto­lat­ków, mło­dych doro­słych i doro­słych. Wszy­scy wyko­ny­wa­li kom­pu­te­ro­we zada­nie decy­zyj­ne przy­po­mi­na­ją­ce pro­wa­dze­nie samochodu.

Pod­czas gry uczest­nik musiał zde­cy­do­wać, czy na żół­tym świe­tle zatrzy­mać się i stra­cić tro­chę cza­su, czy prze­je­chać przez skrzy­żo­wa­nie, ryzy­ku­jąc zde­rze­nie. Każ­da decy­zja wyma­ga­ła więc zna­le­zie­nia rów­no­wa­gi mię­dzy bez­pie­czeń­stwem a poten­cjal­ną korzyścią.

Naj­waż­niej­szym ele­men­tem eks­pe­ry­men­tu nie była jed­nak sama gra, lecz warun­ki, w jakich była wyko­ny­wa­na. Każ­dy uczest­nik roz­gry­wał ją dwu­krot­nie – raz sam, a raz w obec­no­ści dwóch rówie­śni­ków, któ­rzy jedy­nie obser­wo­wa­li prze­bieg zadania.

Co pokazały wyniki?

Kie­dy nasto­lat­ki podej­mo­wa­ły decy­zje samo­dziel­nie, ich zacho­wa­nie było zaska­ku­ją­co podob­ne do zacho­wa­nia osób doro­słych. Potra­fi­ły oce­nić ryzy­ko, prze­wi­dy­wać kon­se­kwen­cje i nie podej­mo­wa­ły więk­szej licz­by nie­bez­piecz­nych decyzji.

Sytu­acja wyraź­nie zmie­nia­ła się w obec­no­ści rówieśników.

U doro­słych sama obec­ność obser­wa­to­rów prak­tycz­nie nie wpły­wa­ła na spo­sób podej­mo­wa­nia decy­zji. Nato­miast u nasto­lat­ków odno­to­wa­no istot­ny sta­ty­stycz­nie wzrost licz­by ryzy­kow­nych wybo­rów oraz więk­szą licz­bę „wypad­ków” w grze.

Co istot­ne, nie byli to inni uczest­ni­cy – była to ta sama oso­ba, któ­ra kil­ka minut wcze­śniej zacho­wy­wa­ła się ostroż­nie. Zmie­nił się jedy­nie kon­tekst społeczny.

Jak wyjaśnia to psychologia?

Wyni­ki tego bada­nia poka­zu­ją, że więk­szość nasto­lat­ków potra­fi roz­po­znać ryzy­ko i rozu­mie moż­li­we kon­se­kwen­cje swo­ich dzia­łań. Trud­ność pole­ga na tym, że w okre­sie dora­sta­nia obec­ność rówie­śni­ków wyjąt­ko­wo sil­nie wpły­wa na pro­ces podej­mo­wa­nia decyzji.

Póź­niej­sze bada­nia neu­ro­bio­lo­gicz­ne pro­wa­dzo­ne przez Ste­in­ber­ga z wyko­rzy­sta­niem funk­cjo­nal­ne­go rezo­nan­su magne­tycz­ne­go (fMRI) wska­za­ły, że obec­ność rówie­śni­ków zwięk­sza aktyw­ność struk­tur mózgu zwią­za­nych z ukła­dem nagro­dy. Inny­mi sło­wy, spo­łecz­na akcep­ta­cja, uzna­nie czy moż­li­wość zaim­po­no­wa­nia gru­pie sta­ją się dla nasto­lat­ka wyjąt­ko­wo sil­nym wzmoc­nie­niem. W takiej sytu­acji poten­cjal­ne korzy­ści z ryzy­kow­ne­go zacho­wa­nia są odczu­wa­ne jako bar­dziej atrak­cyj­ne niż wte­dy, gdy mło­dy czło­wiek podej­mu­je decy­zję w pojedynkę.

Nie ozna­cza to, że nasto­la­tek „tra­ci rozum” lub nie potra­fi logicz­nie myśleć. Ozna­cza raczej, że w okre­ślo­nych sytu­acjach spo­łecz­nych sys­tem odpo­wie­dzial­ny za prze­twa­rza­nie nagro­dy może cza­so­wo sil­niej wpły­wać na podej­mo­wa­ne decyzje.

Co z tego wynika dla rodziców i specjalistów?

To bada­nie zmie­ni­ło spo­sób, w jaki psy­cho­lo­gia roz­wo­jo­wa patrzy na zacho­wa­nia nasto­lat­ków. Coraz czę­ściej odcho­dzi się od prze­ko­na­nia, że pro­ble­mem jest brak wie­dzy czy roz­sąd­ku. Znacz­nie więk­sze zna­cze­nie przy­pi­su­je się sytu­acji, w jakiej mło­dy czło­wiek podej­mu­je decyzję.

W pra­cy z nasto­lat­ka­mi ozna­cza to, że samo tłu­ma­cze­nie zagro­żeń czy mora­li­zo­wa­nie zwy­kle nie wystar­cza. Więk­szą sku­tecz­ność ma ucze­nie prze­wi­dy­wa­nia wpły­wu gru­py rówie­śni­czej, wspól­ne pla­no­wa­nie spo­so­bów reago­wa­nia w sytu­acjach wyso­kie­go ryzy­ka oraz roz­mo­wa o tym, jak obec­ność innych ludzi może zmie­niać nasze decy­zje. To umie­jęt­no­ści, któ­re poma­ga­ją mło­dym oso­bom lepiej radzić sobie z pre­sją spo­łecz­ną i podej­mo­wać bar­dziej świa­do­me wybory.

Źródła

  • Gard­ner, M., & Ste­in­berg, L. (2008). Peer influ­en­ce on risk taking, risk pre­fe­ren­ce, and risky deci­sion making in ado­le­scen­ce and adul­tho­od. Deve­lop­men­tal Psy­cho­lo­gy, 44(1), 1–17. https://doi.org/10.1037/0012–1649.44.1.1
  • Ste­in­berg, L. (2008). A Social Neu­ro­scien­ce Per­spec­ti­ve on Ado­le­scent Risk-Taking. Deve­lop­men­tal Review, 28(1), 78–106.
  • Ste­in­berg, L. (2014). Age of Oppor­tu­ni­ty: Les­sons from the New Scien­ce of Ado­le­scen­ce. Hough­ton Mif­flin Harcourt.

Zostaw odpowiedź