W gabinecie często obserwuję, że trudności wychowawcze nie wynikają wyłącznie z temperamentu dziecka czy bieżącej sytuacji w rodzinie. Równie ważne jest to, z jakim bagażem doświadczeń w rodzicielstwo wchodzą sami dorośli. To, czego nauczyli się o emocjach, bliskości, granicach i bezpieczeństwie we własnym domu, często – świadomie lub nieświadomie – przenoszą do relacji z własnymi dziećmi.
Psychologia rozwojowa od lat pokazuje, że rodzicielstwo ma charakter międzypokoleniowy. Własne doświadczenia przywiązania, sposób, w jaki opiekunowie reagowali na nasze emocje, a także wzorce komunikacji wyniesione z domu rodzinnego wpływają na późniejsze zachowania rodzicielskie. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy skazani na powielanie tych samych schematów. Świadomość własnej historii daje możliwość ich modyfikowania.
W Polsce dodatkowym czynnikiem jest kontekst historyczny. Rodzice wychowani w różnych okresach dorastali w odmiennych warunkach społecznych, ekonomicznych i kulturowych. Te doświadczenia pozostawiły ślad nie tylko w sposobie myślenia o wychowaniu, ale również w tym, jak rozumieją bezpieczeństwo, odpowiedzialność czy rolę emocji.
Pokolenie wychowane w PRL i okresie transformacji
Osoby, które dorastały w czasach PRL lub we wczesnym okresie transformacji ustrojowej, często wychowywały się w modelu opartym na dyscyplinie, posłuszeństwie i szacunku dla autorytetu. W wielu rodzinach nie zachęcano dzieci do swobodnego wyrażania emocji. Smutek, złość czy lęk częściej postrzegano jako coś, co należy opanować, niż jako sygnał ważnych potrzeb.
Nie był to wyłącznie efekt przekonań rodziców. W dużej mierze wynikał z realiów życia – niepewności, ograniczonych zasobów i wysokich wymagań stawianych dorosłym. W takich warunkach priorytetem było radzenie sobie z codziennością, a nie rozwijanie kompetencji emocjonalnych.
Badania pokazują, że osoby wychowane w środowiskach, w których dominowała kontrola przy niewielkiej responsywności emocjonalnej, częściej wykorzystują kontrolę jako podstawowy sposób wpływania na zachowanie dziecka. W praktyce może to oznaczać szybkie sięganie po zakazy, kary czy polecenia oraz większą trudność w rozmowie o emocjach.
Jednocześnie warto podkreślić, że wielu rodziców z tego pokolenia przekazało swoim dzieciom niezwykle cenne zasoby – odpowiedzialność, wytrwałość, zaradność i gotowość do podejmowania wysiłku. Obraz tego pokolenia nie jest więc jednoznaczny.
Rodzice – millenialsi
Dzisiejsi rodzice mają znacznie łatwiejszy dostęp do wiedzy psychologicznej niż wcześniejsze pokolenia. Znają pojęcia takie jak regulacja emocji, przywiązanie, granice czy komunikacja bez przemocy. Coraz częściej chcą budować relację opartą na bliskości, zaufaniu i wzajemnym szacunku.
Równocześnie wielu z nich dorastało w rodzinach, w których potrzeby emocjonalne dzieci nie zawsze były dostrzegane. Nic więc dziwnego, że próbują stworzyć swoim dzieciom inne doświadczenie niż to, którego sami doświadczyli.
Czasami jednak pojawia się zjawisko określane jako nadkompensacja. W obawie przed powtórzeniem błędów własnych rodziców dorośli unikają stawiania granic, długo negocjują, przeżywają poczucie winy po odmowie albo próbują eliminować z życia dziecka wszelką frustrację.
Badania nad stylami wychowania wskazują jednak, że dzieci potrzebują jednocześnie dwóch elementów: ciepłej, responsywnej relacji oraz przewidywalnych granic. Samo zrozumienie emocji nie zastępuje struktury, podobnie jak same zasady nie zastępują bliskości. Najkorzystniejszym dla rozwoju dziecka stylem wychowania pozostaje styl autorytatywny, łączący wysoką responsywność z adekwatnymi wymaganiami.
Współczesne dzieci dorastają w innych warunkach
Dzisiejsze dzieci rozwijają się w środowisku znacznie bardziej stymulującym niż wcześniejsze pokolenia. Od najmłodszych lat funkcjonują w świecie ekranów, mediów społecznościowych, szybkiego przepływu informacji oraz dużej liczby bodźców.
Coraz więcej badań opisuje wzrost trudności związanych z regulacją emocji, koncentracją uwagi czy tolerowaniem frustracji. Nie oznacza to jednak, że współczesne dzieci są mniej odporne niż ich rodzice. Oznacza raczej, że rozwijają się w środowisku stawiającym układowi nerwowemu nowe wymagania.
Dlatego znaczenie spokojnego, przewidywalnego dorosłego jest dziś szczególnie duże. To właśnie relacja z opiekunem pomaga dziecku stopniowo rozwijać zdolność samoregulacji.
Dlaczego dochodzi do konfliktów między pokoleniami?
W wielu rodzinach zderzają się odmienne przekonania dotyczące wychowania.
Dziadkowie mogą uważać, że dziecko potrzebuje przede wszystkim dyscypliny i konsekwencji. Rodzice częściej podkreślają znaczenie emocji, rozmowy i budowania relacji. Każda ze stron opiera się na doświadczeniach, które były adaptacyjne w czasie, w którym dorastała.
Największe trudności pojawiają się wtedy, gdy jedna skrajność zastępuje drugą – gdy kontrola wypiera kontakt albo gdy troska o emocje prowadzi do rezygnacji z jasnych granic.
Koregulacja – fundament rozwoju samoregulacji
Jednym z najlepiej udokumentowanych pojęć we współczesnej psychologii rozwojowej jest koregulacja. Oznacza ona, że małe dziecko uczy się regulować własne emocje dzięki doświadczeniu bycia uspokajanym przez spokojnego i dostępnego dorosłego.
Koregulacja nie polega na wyręczaniu dziecka ani na spełnianiu wszystkich jego oczekiwań. Polega na tym, że dorosły pozostaje obecny, pomaga nazwać przeżywane emocje, zachowuje spokój i jednocześnie wyznacza czytelne granice.
Z czasem te doświadczenia zostają uwewnętrznione i stają się podstawą samoregulacji.
Najważniejsza zmiana nie polega na odrzuceniu przeszłości
Każde pokolenie wychowywało dzieci najlepiej, jak potrafiło, korzystając z wiedzy i możliwości dostępnych w swoim czasie. Dzisiejsza psychologia nie zachęca do oceniania wcześniejszych pokoleń, lecz do lepszego rozumienia mechanizmów, które wpływają na relacje.
Zmiana międzypokoleniowa nie polega na odrzuceniu doświadczeń własnych rodziców. Polega na świadomym wybieraniu tych sposobów reagowania, które sprzyjają rozwojowi dziecka, oraz stopniowym rezygnowaniu z tych, które utrudniają budowanie bezpiecznej relacji.
To właśnie zdolność do refleksji nad własnym stylem wychowania jest jednym z najważniejszych czynników chroniących przed nieświadomym przekazywaniem trudnych wzorców kolejnym pokoleniom.
Pokolenia w Polsce – ujęcie orientacyjne
| Pokolenie | Przybliżone roczniki | Charakterystyczne doświadczenia |
|---|---|---|
| Pokolenie PRL | ok. 1950–1969 | Dorastanie w realiach gospodarki centralnie planowanej, ograniczonych zasobów i silnej roli instytucji. |
| Pokolenie transformacji | ok. 1970–1985 | Dzieciństwo w PRL, dorosłość po 1989 roku, szybkie zmiany społeczne i ekonomiczne. |
| Millenialsi | ok. 1985–1996 | Dorastanie po transformacji, rozwój internetu, wejście na rynek pracy w okresie dynamicznych zmian gospodarczych. |
| Pokolenie Z | ok. 1997–2012 | Dorastanie w świecie cyfrowym, media społecznościowe, pandemia COVID-19 jako ważne doświadczenie rozwojowe. |
| Pokolenie Alfa | po 2012 r. | Rozwój od najmłodszych lat w środowisku silnie nasyconym technologią cyfrową. |
Bibliografia
- Baumrind, D. (2013). Authoritative Parenting Revisited. APA.
- Belsky, J., & Jaffee, S. R. (2006). The Multiple Determinants of Parenting. W: Developmental Psychopathology (Vol. 3). Wiley.
- Bowlby, J. (1969/1982). Attachment and Loss. Vol. 1: Attachment. Basic Books.
- Kerr, M., & Stattin, H. (2000). What Parents Know, How They Know It, and Several Forms of Adolescent Adjustment. Developmental Psychology, 36(3), 366–380.
- Porges, S. W. (2011). The Polyvagal Theory. Norton.
- Schore, A. N. (2012). The Science of the Art of Psychotherapy. Norton.
- Siegel, D. J. (2015). The Developing Mind. Guilford Press.
- Siegel, D. J., & Bryson, T. P. (2014). The Whole-Brain Child. Bantam Books.
- Twenge, J. M. (2019). iGen. Atria Books.